Historia
mojego samochodu:
Do
dnia dzisiejszego auto przejechało 186 500 km.
Kupiłem
je dwa lata temu od starszego pana, który traktował auto
jak zwyczajny starszy pan. Auto miało wtedy przejechane około 98 000 km.
Auto
w moim posiadaniu przejechało już blisko 90 000 km.
Autem jeżdżę na co dzień, głównie w krajowe
trasy. Moje auto samo na siebie zarabiało, więc
nie szczędziłem na bieżące naprawy i planowe wymiany części. Historię
ostatnich dwóch lat życia mojego auta można prześledzić otwierając
plik www.harasim.pl/206.xls
i przeglądając zakładki „paliwo” i „inne wydatki”
Wrażenia
z użytkowana Peugota 206:
Silnik:
2.0
HDI jest niepodważalną zaletą tego auta. Wyjątkowo
ekonomiczny (5.7 l/100km z całego okresu eksploatacji).
Regularnie wymieniam olej, stosuję się do ogólnych zasad jeżdżenia
dieslem i są efekty. Auto
nie bierze kropelki oleju. Silnik pracuje stabilnie, podejrzewam ze pomimo
upłynięcia ponad 6 lat od wyjazdu z fabryki jego moc jest niewiele niższa
od fabrycznej. 90 KM w takim lekkim aucie pozwala
na ciągłą jazdę na autostradzie z prędkością 150-160 km/h przy racjonalnym
zużyciu paliwa (ok. 6.0 – 6.5 l). Przy jeździe naprawdę ekonomicznej
udało mi się zejść do poziomu 4.2. Jednak jeżdżenie tym autem
z tym silnikiem jest na tyle przyjemne i tanie, że nie skupiałem się
na robieniu oszczędności. Średnia, która wyszła z całego okresu eksploatacji
to właściwie najczęściej występująca średnia z kolejnych tankowań.
Innymi słowy na baku auto jeździ 800-900 km.
Warto dodać, że silnik ten jest cichy (jak na diesla) i nawet w jeździe
autostradowej można swobodnie rozmawiać / słuchać radia. Silnik od nowości
nie był „ruszany”. Myślę, że przy poprawnej eksploatacji przejedzie
drugie tyle, no może półtorej tyle :)
Zawieszenie
Co
tu dużo ukrywać, trzeba takie lubić. Jeździ
jak jeździ. Fatalnym rozwiązaniem jest belka skrętna. Fatalny to może
za dużo powiedziane, trzeba pamiętać o jej odpowiednim serwisowaniu.
W moim aucie robiłem ją dwa razy, ostatnio nie tak dawno, tak
że powinna wystarczyć na ok. 40 000 km spokojnej jazdy. Również
niedawno założyłem
do przodu nowe
amortyzatory KAYABA, żałuje tylko, że nie zrobiłem tego wcześniej.
Po zmianie amortyzatorów auto jest delikatnie
nadsterowne. Na poprzednim zestawie amortyzatorów
było odwrotnie. Nie mam pojęcia skąd takie niuanse się
biorą. Zresztą ta nadsterowność właściwie jest niewyczuwalna na nowych
letnich oponach KLEBER.
Koła / opony
Niejednokrotnie
zauważyłem, że stojąc na światłach kierowcy stojący obok patrzą
na felgi w moim aucie. Ha, nawet wiem, dla czego.
Po prostu są bardzo ładne i jednocześnie bardzo nietypowe. Felgi z lekkiego
stopu są razem z autem od nowości, widać na
nich wyraźnie przejechane kilometry (bez obawy, tylko odpryski lakieru
na feldze, geometria felg idealna). Na alufeldze
założyłem opony KLEBER, to jedna z lepszych inwestycji w ten samochód.
Oczywiście mowa jest o zestawie letnim. Na zimę zestaw zimowy na stalowych
felgach, oryginalne kołpaki, których ja nigdy nie używałem, bo uważam
ze kołpaki to … a zresztą kogo to interesuje.
W zestawie zimowym opony takie sobie, w sumie bieżnik jest ok., ale przyszła
zima będzie dla nich ostatnią.
Wnętrze
Ani
ja ani poprzedni właściciel nie paliliśmy w aucie,
to znaczy w ogóle nie palimy. Auto jest codziennie użytkowane, więc cudów
w stylu super stanu po pani jadącej po marchewkę
do supermarketu raz na tydzień proszę się nie spodziewać. Nie ma dziur,
rozcięć, pękniętych szwów, ale widać, że sporo czasu spędziłem
w tym aucie. Szczególnie widać to na kierownicy
w jej lewej części :/ Plastiki jak we większości
Francuzów skrzypią. Na forach internetowych posiadacze pugów
radzą co z tym zrobić. Ja mam na to sposób
.. słucham w aucie radia :)
Z
istotnych rzeczy, wymieniłem przełącznik zespolony (to
co niemal w każdym Francuzie szwankuje po kilku latach użytkowania)
Nadwozie
Białe,
takie białe białe. Ładnie wygląda jak jest
czysty wywoskowany. Po ponad sześciu latach wygląda wyjątkowo dobrze.
Nie stwierdziłem rdzy. W kilku miejscach zarysowania, ale bez dramatów.
Osobiście denerwuje mnie zarysowana od wycieraczek przednia szyba. Specjalista
od szyb powiedział, że można to wypolerować, ale efekt nie będzie trwały
(max pół roku) wymiana szyby to około 450 zł. Uważam, że stopień
zdenerwowania na zarysowaną szybę jest nie jest wart aż 450 zł. Można
z tym żyć J
Zdarzenia
Poprzedni
właściciel wjechał raz w pryzmę śnieżną i uszkodził zderzak. Zderzak
ten został wymieniony na używany z innej 206.
Ja
osobiście jak amator stuknąłem przy zawracaniu w słupek na skraju drogi.
W efekcie czego uszkodziłem zderzak, przód
lewego nadkola przedniego i lewą cześć listwy podreflektorowej.
Wszystkie te części wymieniłem na nowe i oddałem do lakiernika. Eh.
A żeby było ciekawiej, kupiłem zderzak z dziurami na halogeny, lampy
halogenowe i podpiąłem to do fabrycznej instalacji halogenowej z nadzieja
że światła się zapalą. Niestety do uzyskania efektu świecących halogenów
należy wymienić skrzynkę bezpieczników model BSI2 na BSI3 lub wyższy.
Tak że mój Peugeot 206 ma piękną atrapę halogenów.
Inne
istotne sprawy
Data
produkcji: 2001
Data pierwszej rejestracji: 14.12.2001
Kupiony w Polsce
Zarejestrowany w Polsce, w Krakowie
Drugi właściciel.
Ważność badań: 15.12.2008
Przebieg: 186 500 km
Kolor: biały
Auto
trzydrzwiowe,
Skrzynia biegów: manualna pięciostopniowa
Silnik: 2.0 HDI, 90KM
Pojemność: tysiąc dziewięćset dziewięćdziesiąt siedem, 11s ma do
setki
Paliwo: olej napędowy
Auto
jest zarejestrowane jako auto ciężarowe, ale nigdy nie miało kratki,
nie wiem jak to się stało. Proszę mi wierzyć, wielokrotnie byłem zatrzymywane
do kontroli drogowej i nigdy nie było z tym problemów. Jako auto
ciężarowe zarejestrowane jest na 4 osoby. Co prawda ma 5 zagłówków
ale tylko 4 pasy bezpieczeństwa. Przerejestrowanie
na auto osobowe kosztuje około 150 zł,
ale nie jestem pewien, może więcej, może mniej. Tak naprawdę w pięć
osób to można podjechać 3 km na plażę. W dłuższą podróż podróżować
mogą komfortowo 4 osoby.
Dla znawców, to jest Peugeot 206 z MUX
Auto
posiada:
-
poduszkę powietrzna kierowcy
- elektryczne opuszczane i podnoszone szyby (w połączeniu z brakiem klimatyzacji
to duża zaleta)
- immobilizer
- mechaniczna blokadę skrzyni biegów
- atrapę halogenów ;)
- legalizowany hak, (osobiście nigdy nic nim nie zahaczyłem i nic nie
ciągnąłem ale jest i straszy na parkingach
:))
- składaną, dzielona tylnia kanapę 2/3 (na płasko)
- pasjonujący schowek pod siedzeniem pasażera
- obrotomierz, przy takim dużym silniku nie wyobrażam sobie, żeby go
nie było
- przeciętne radio, fabryczne głośniki.
Auto
NIE posiada
-
klimatyzacji
- poduszki powietrznej dla pasażera
- duszy, (to ładnie poskładny zbiór części służący do ekonomicznego przemieszczania się w przestrzeni)
Samochód
do oglądnięcia i jazdy testowej w Krakowie lub na Śląsku.Cena
(do uargumentowanej negocjacji)
14
900 zł
Solidarnie,
pokrywam podatek od sprzedaży/kupna samochodu
Michał,
telefon:
XXX XX XX XX