Śmierć starego
Hemperka nie kryje w sobie niestety żadnych tajemnic. Siedział chłop w oknie
trzy dni trzymając się za brzuch. Jako że mieszkał na parterze a okna miał
od podwórza, to przechodzący ludzie zagadywali go co chwila co mu jest. A on im mówił
że go brzuch boli. I nie pamieta już dziś nikt czy to z własnej inicjatywy
czy też ktoś jej doradził. Ale stara Hemperkowa dała mu rycynusu na przeczyszczenie.
I chłop umarł. Pękł mu wyrostek robaczkowy i skończyło sie siedzenie w oknie |